Pani Pakuła-Kwiecińska strzela, ale KTO kule nosi?

Czcigodna Pani Katarzyna Pakuła-Kwiecińska jest dobrą kobietą, chociaż zapewne ma swoje przywary, które Jej wizerunkowi szkodzą. Można powiedzieć filozoficznie, że jak każda kobieta, ale czy każda ma t a k i e same? Z pewnością nie. A skąd wiem, że Pani Redaktor jest dobra? Ano stąd, że po prostu wiem, tak samo, jak Pani Redaktor wie, że ja i moi koledzy z Geomatyki-Kraków jesteśmy be. Gdyby było inaczej, to Pani Redaktor nie dałaby się zwieść KOMUŚ, kto te tytułowe kule nosi, albowiem tylko złe kobiety – według mego przekonania – są na tyle wyrafinowane, aby nie dać się podejść ŁADOWNICZEMU.

Zachodzę w głowę, no bo jak tu nie zachodzić w tej sytuacji, kimże jest ów donoszący kule ŁADOWNICZY? Trop wydaje się prowadzić w stronę województwa pomorskiego, albowiem tam właśnie zagnieździło się ZŁO zasiane przeze mnie i moich kolegów. Myślę, że nie jest to Pan Kazimierz Dudzik, bo ów słusznej postury mąż, podobny dzielnemu Panu Onufremu Zagłobie, już w 2009 roku mężnie bronił szańców zagrożonej pomorskiej geomatyki (a w szczególności swojej własnej) nie chowając się za niewieście szatki. A więc, skoro dzielny, to nie może być ON.

Ktoś inny jest ŁADOWNICZYM, ale jak go wytropić, skoro lico swoje tchórzliwie skrywa i jeno kule nosi, miast wstąpić ze swoim orężem na udeptaną ziemię i mężnie stawić czoło ZŁU. ZŁO jest bowiem potworne i okrutnie musiało ukąsić ŁADOWNICZEGO. Ukąsiło tak dotkliwie, że kule, które sam oporządził w swojej manufakturze, nijak się mają do wiedzy o przedmiocie, bo też nie mają zabić natychmiast po trafieniu, nie, one mają zatruć jak ukąszenie warana po to, aby ofiara, zanim w końcu padnie, jeszcze trochę pocierpiała …. w infamii. Hm, może dlatego skrywa swoje lico?

Tak sobie myślę, chociaż wielu mówi, że już myślenie może być zbrodnią, no ale jeszcze nie uchwalili ustawy o zakazie myślenia, więc póki co, myślę sobie, no bo co innego mógłbym robić. Otóż myślę sobie, że wiem kim jest ten ŁADOWNICZY i myślę sobie, że ON wie, że ja wiem. Czy to ma jakieś znaczenie? Być może niewielkie, a być może przeciwnie. Jednak, dopóki nie okaże lica nie mogę publicznie powiedzieć TEMU KOMUŚ tego, na co zasługuje.

I jeszcze tak sobie myślę, że jest wielu takich, którzy wiedzą, kim jest ŁADOWNICZY, a których utytłano i wprowadzono do grona INFAMISÓW, podobnie jak mnie i moich kolegów. Tak się jednak składa, że w naszej Ojczyźnie, która jest niewątpliwie najlepszym miejscem na Ziemi, gdyż najgoręcej kochają Ją OBCY, najlepiej jest należeć do słodkiej większości NIEMOWÓW. Tym bardziej jesteśmy winni wdzięczność TYM, którzy, chociaż pod przyłbicą, odważyli się jednak umieścić swoje rzeczowe wpisy na gościnnych łamach GEOFORUM. Bądźcie pozdrowieni, Wy, którzy nie zapomnieliście, że myślenie nie boli… przynajmniej jeszcze nie boli … no, może nie wszystkich.

Mości ŁADOWNICZY ET CONSORTES! Wzywam Waszmościanki i Waszmościów, doskonalcie siebie i Wasze manufaktury na Pomorzu, a także i gdzie indziej w Polszcze, dbajcie o swoje nomen omen belki, miast szukać źdźbła w oczach naszych!

Pozdrawiam, Dybuk z Goliny.